Najnowsze Wpisy

gutuys Komentarze (0)
06. kwietnia 2009 15:44:00
linkologia.pl spis.pl
BARDZO WAŻNA INFORMACJA!!! 03.04
Obok w linkach pojawiły się:sonda,na którą serdecznie zapraszam oraz test z wiedzy o moim opowiadaniu xD
Zakończenie sondy hmmm? w święta!


03 kwietnia 2009
Rozdział 39 [2] "Erotoman"
-odwal się!-odepchnął ją od siebie-jeżeli to chciałaś mi powiedzieć to do widzenia!-wskazał wściekły ręką drzwi.
-zmieniłeś się-nie dała się zbić i zmierzyła go wzrokiem pełnym pożądania-jeszcze miesiąc temu zarywałeś do wszystkich lasek.Zaczynając od tych w szkole,kończąc na zawodniczkach sekcji kobiecej w Realu.Ta cała Maria Isabel nie wie,że wybrała największego Casanovę w Madrycie na swojego chłopaka
-tylko się do niej zbliż,a pożałujesz-warknął łapiąc ją za nadgarstek i ciągnąc w stronę drzwi
-nie będę musiała-zaśmiała się perfidnie-z tego co wiem skończyłeś edukację w naszej szkole dwa miesiące temu,więc nie będziesz jej miał jak pilnować-wyrwała mu się i stanęła na korytarzu
-jesteś zła bo nie jesteś ze mną-założył ręce na piersi-przyznaj się chciałabyś być na jej miejscu
-kretyn-odwróciła się na pięcie.Chłopak jedynie pokiwał z niedowierzaniem głową i wszedł z powrotem do mieszkania.Usiadł na kanapie i zaczął przeglądać zdjęcia.
Tymczasem dziewczyna wyszła z kamienicy piłkarza i skierowała się w stronę postoju taksówek.W międzyczasie wyciągnęła z torebki komórkę i wybrała znany jej numer.Po kilku sygnałach usłyszała ironiczny śmiech
-mam rozumieć że twoja akcja się nie udała
-bardzo śmieszne Carlos-prychnęła zatrzymując się.Ze zdenerwowania zaczęła tupać obcasem o chodnik-ciekawe jak ty sobie poradzisz
-na pewno lepiej od ciebie
-powiedz mi co ty widzisz w tej całej Marii Isabel?-zapytała rozglądając się wokół-nawet nie spotkaliście się nigdy
-nie twoja sprawa.Miałaś się zająć Casillasem,a ja Torresówną-warknął-podobno chcesz być z nim,a tak każdy będzie zadowolony-westchnął
-wiem jak się umawialiśmy-zauważyła-powiedz mi lepiej jak zamierzasz ją poznać?
-David jest moim kumplem z zespołu,więc na pewno przyprowadzi ją aby się pochwalić.Ja palne coś w stylu "David to twoja NOWA zdobycz",a potem udam skruszonego i zacznę ją przepraszać.W taki sposób zasieję ziarnko niepokoju.
-myślisz że ona na to poleci?Może doskonale wie jaki był Casillas i że chce się dla niej zmienić?
-sama nie wierzysz w to co mówisz-zaśmiał się-David długo nie wytrzyma w stałym związku.Musiałaby być jakimś aniołem żeby się w niej na prawdę bujnął
..
Następnego dnia Mari wraz z Davidem i Alexem postanowili wybrać się na zakupy w poszukiwaniu odpowiedniego prezentu dla przyjaciółki,której urodziny miały być dokładnie za dwa dni,czyli dzień przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego.David miał szczęście,ponieważ ukończył edukacje przed wakacjami i teraz swobodnie mógł się zając karierą.Pozostała dwójka miała nie za ciekawe miny z tego powodu.Po odwiedzeniu kolejnego sklepu padli zmęczeni w pobliskiej kawiarni
-ja jestem wykończona-machnęła ręką dziewczyna-nie dość,że nie można znaleźć czegoś odpowiedniego,to na dodatek ten upał jest niemiłosierny.W takich właśnie chwilach tęsknie za Anglią
-idzie się przyzwyczaić-mruknął Alex wycierając pot z czoła-problem w tym co może być najlepszym prezentem dla Claudii
-Mari ty jesteś dziewczyną,więc pomyśl-David położył głowę na blacie stołu
-och dziękuje kochanie że zauważyłeś-zironizowała
-wiesz mi zauważyłem-strzelił jeden ze swoich firmowych uśmiechów,za co dostał od Mari po głowie.Alex widząc przekomarzania pary zaśmiał się pod nosem
-erotoman-skomentowała i założyła ręce na piersi
-uwielbiam słuchać jak się kłócicie-wtrącił młody Villa dalej się uśmiechając-czuje się wtedy taki wyluzowany
-ciebie też to czeka-pogroził mu Casillas palcem i objął swoją dziewczynę dając buziaka na przeprosiny.Lecz jej było mało i słodko wessała się w jego usta
-ej nie ślińcie się tak bo czuje się dziwnie
-wyluzowany?-zapytała Torresówna marszcząc śmiesznie brwi,gdy odkleiła się od swojego chłopaka.Trójka parsknęła śmiechem
-a co to obgadujecie mnie?-usłyszeli za sobą głos Claudii.Jak oparzeni poderwali się i spojrzeli na nią dziwnie-no co się tak patrzycie?
-kochanie co ty tu robisz?-Alex przerwał niezręczną ciszę i podszedł do niej obejmując w tali-byliśmy umówieni po południu
-a to ja nie mogę wyjść na miasto?-zironizowała-zaprowadziłam bliźniaków do Olivera-wyjaśniła siadając przy stoliku obok nich-no i zobaczyłam was przez szybę to postanowiłam wpaść
-i dobrze zrobiłaś bo oni chcieli mnie zamęczyć-zaśmiała się Mari widząc minę chłopaków i przysunęła się bliżej przyjaciółki
-mam wrażenie,że wy coś kombinujecie za moimi plecami-oznajmiła spoglądając na  nich uważnie
-my z Mari wybraliśmy się na spacer i tak jakoś wpadliśmy na Alexa,a że jest gorąco to wpadliśmy do tej kawiarni
-David?Ty się nigdy tak szczegółowo nie tłumaczyłeś-zauważyła śmiejąc się pod nosem.Pozostała dwójka zmierzyła go zimnymi wzrokami-w tej chwili gadajcie co kombinujecie
-przecież mówimy,że nic-wzruszyła ramionami Mari popijając sok-a David nauczył się tłumaczyć prze ze mnie.Przecież muszę dokładnie wiedzieć gdzie łazi jak nie jesteśmy razem-Casillas miał już coś powiedzieć ale dziewczyna kopnęła go w kostkę pod stołem-a tak w ogóle Alex będziesz grał w następnym meczu?-zmieniła temat
-niestety nie.Mam przerwę przez miesiąc-machnął ręką-a ty?
-co ja?-zaśmiała się
-no kiedy przychodzisz na pierwsze treningi do Realu?Tata rozmawiał wstępnie z trenerem dziewczyn
-że co?!
-na prośbę twojego taty-wyjaśnił-podobno chce,żebyś tam grała
-i wszystko za moimi plecami-mruknęła
..
Siedział w samochodzie spoglądając na kumpla z zespołu wychodzącego z centrum handlowego z dziewczyną za rękę.Zawzięcie jej coś tłumaczył,aby po chwili złożyć na jej ustach pocałunek.Nie przejmowali się nawet tym,że kilka metrów za nimi idzie reporter i bez skrepowania robi im zdjęcia.Chciał być teraz na jego miejscu.Widział Mari jedynie w gazetach i telewizji,ale to wystarczało aby mu się spodobała.Nie mógł uwierzyć,że to właśnie on David Casillas ma to szczęście być z tak niesamowitą dziewczyną.Nie dość,że śliczną i inteligentną,to na dodatek znała się na piłce nożnej.Był jego przyjacielem,ale od chwili gdy zobaczył ich wspólne zdjęcia z wakacji stał się wrogiem.Miał wszystko dokładnie zaplanowane,a on musiał wszystko zepsuć. Miał ją poznać w szkole i zaczarować,a teraz musi działać wraz z Monicą. Obydwoje chcieli zniszczyć związek Mari z Davidem.Mieli plan i właśnie go rozpoczynali.To co,że Monice nie udało się zaciągnąć Casillasa do łóżka,aby zdradził Torresównę.To go najmniej teraz obchodziło.Miał za cel rozkochanie w sobie dziewczyny,tak aby zapomniała o swoim tymczasowym chłopaku.
-słucham?-mruknął do komórki nie odrywając wzroku od oddalającej się pary.Przed oczami nadal miał uśmiechniętą twarz dziewczyny.Marzył aby w taki sposób uśmiechała się w jego towarzystwie.
-byli razem w centrum.Oni i Alex Villa-Monica zdała mu relacje,ale jakże nie potrzebną.Widział ich na własne oczy i wiedział doskonale co robili.Nie spuszczał ich z oczu od trzech godzin i teraz też nie zamierzał.Odpalił silnik i powoli ruszył w och stronę.
-wiem-mrukną-śledziłem ich od rana.Chłopaki przyszli po nią do domu i razem ruszyli w stronę centrum
-ty ją śledzisz?-zaśmiała się ironicznie-jesteś jakimś psychopatą czy co?!Przecież łatwo mogą się skapować,że coś jest nie tak!
-są śledzeni przez wielu reporterów,wiec nie zauważą nawet mojej obecności-wzruszył ramionami i zaparkował samochód niedaleko mieszkania Davida do którego weszli.Na samą myśl co mogą tak robić w środku robiło mu się gorąco-teraz są w jego mieszkaniu
-dziwny jesteś-skomentowała po czym się rozłączyła.Zacisnął dłonie na kierownicy i spojrzał w stronę balkonu na którym pojawiła się dziewczyna. Oparła się o balustradę i rozejrzała po okolicy.Uśmiechnął się delikatnie na jej widok
-Mario Isabel Torres Sanz już niedługo będziemy razem
..
-Mari chodź na chwilę!-usłyszała Davida wołającego ją z głębi mieszkania. Westchnęła głęboko i wielkim uśmiechem weszła do salonu.To który film chciałybyście zobaczyć?-zapytał wskazując na opakowania płyt,które porozkładał po stoliku.Wieczorem umówili się z Claudią i Alexem,że zrobią sobie wieczór filmowy
-na pewno nie horror-mruknął przeglądając filmy.David zaśmiał się pod nosem wyobrażając sobie krzyczące dziewczyny i tulące się do ich ramion-może wybierzemy jak państwo Villa przyjdą?-zaproponowała siadając mu na kolanach i mocno się przytulając
-a co chcesz teraz zrobić?-zapytał uśmiechając się szeroko
-na pewno nie to co myślisz-zaśmiała się przeczesując dłonią jego włosy-kiedy masz pierwszy trening?
-wtedy gdy ty pójdziesz pierwszy dzień do szkoły-oznajmił tuląc się do jej włosów-czyli za dwa dni-westchnął
-przyjdę na niego z Alexem-oznajmiła
-po co?Chcesz mi poderwać kumpli tak?-zaśmiali się
-nie kochanie,będę musiała za pewne iść do trenera sekcji dziewczęcej-wyjaśniła-i powiedzieć,że już dawno nie grałam
-jak to nie!?-oburzył się-a na przyjęciu moich rodziców to co?
-tak przez kilka sekund dopóki mnie nie sfaulowałeś-mruknęła-chociaż dalsza część bardziej mi się podobała
-a może powtórka z rozrywki?-szepnął.Zaśmiała się cicho i zaczęła go całować.Włożyła ręce pod jego koszulkę i gdy już miała mu ją ściągnąć usłyszeli dzwonek do drzwi-cholera-zaklął.Wstał niechętnie z kanapy i ruszył w stronę drzwi,które po chwili otworzył.Stał za nimi jego kumpel z piwem w ręce
-cześć stary czego nie mówiłeś,że wróciliście?Czy ja mam się wszystkiego dowiadywać z gazet?-wszedł do środka mijając zdziwionego Davida-a tak w ogóle to nie chwaliłeś się,że wyczaiłeś nową laskę.I to na dodatek córkę mojego idola z dzieciństwa!-Casillas zmierzył go morderczym wzrokiem i spojrzał na kogoś za jego plecami.Chłopak odwrócił się i zobaczył dziewczynę z założonymi na piersiach rękami,patrzącą na niego dość dziwnie-ups sory nie wiedziałem,że przeszkadzam
-Mari poznaj to mój kumpel Carlos,Carlos to moja dziewczyna Mari- przedstawił dwójkę sobie-i do twojej wiadomości żadna moja kolejna zdobycz-warknął
-ja może przeszkadzam co?-spytał wskazując na piwa w ręce
-nie dlaczego-odezwała się brunetka-i tak miałam już wychodzić-uśmiechnęła się delikatnie i wzięła do ręki swoje rzeczy.Na pożegnanie cmoknęła Davida w usta i wyszła nie żegnając się z Carlosem
-stary sory,nie wiedziałem że ktoś jest u ciebie.Tak mi teraz głupio bo wypaliłem tą laską-zaczął się tłumaczyć,gdy usiedli na kanapie
-daj spokój-klepnął go w plecy i wziął jedno piwo-skąd mogłeś wiedzieć,zresztą Mari na pewno nie będzie zła
-mam nadzieje bo na prawdę jest mi głupio.Tak szybko wyszła,a ja nie zdążyłem jej przeprosić
-jeszcze będziesz mieć okazję
..
Wchodząc do domu zderzyła się z Claudią,która właśnie miała zamiar wychodzić.Kamień spadł jej serca,gdy pomyślała,że prezent został u Davida w mieszkaniu.
-o ja właśnie do ciebie-zaśmiała się Fabregasówna-swoją drogą zajęłabyś się wreszcie swoją przyjaciółką,a nie Davidem?-założyła ręce na piersi i uśmiechnęła się krzywo
-właśnie mam zamiar-zaśmiała się i pociągnęła dziewczynę za sobą do ogrodu,zabierając po drodze dwie szklanki soku.Ułożyły się na dwóch leżakach przy basenie
-poznałam dzisiaj kolegę Davida z Castilli-oznajmiła Mari spoglądając przed siebie-wkurzył mnie okropnie!Wyobraź sobie zapytał Davida dlaczego nie pochwalił się przed nim swoją nową "zdobyczą"!-zironizowała-normalnie jakiś pomylony
-a ładny przynajmniej?
-Claudia!-oburzyła się-masz chłopaka jakbyś nie zauwazyła!
-ale to było pytanie retoryczne-zaczęła się usprawiedliwiać-bo nie wiem czy mam wziąć jakieś środki na uspokojenie,gdy wybiorę się z Alexem na mecz-wzruszyła ramionami
-a po co ci jakieś tabletki?-zdziwiła się
-no wiesz-zaczęła powoli-podobno w Castilli grają sami przystojniacy
-jesteś okropna-zaśmiała się
-no to dowiem się czy ten cały...
-Carlos
-jest przystojny czy nie?
-nie zdążyłam mu się przyglądnąć-wzruszyła ramionami.Claudia jedynie prychnęła głośno i zamknęła oczy-ale mam pomysł-zerwała się z miejsca i drugi raz tego dnia pociągnęła przyjaciółkę za rękę
-czyś ty zwariowała?!-krzyknęła Fabregasówna gdy znalazły się w pokoju Torresówny.Brunetka opadła na łóżko i głośno westchnęła-ja rozumiem że powinnaś zacząć ćwiczyć,ale mnie w to nie wciągaj-Mari nic się nie odezwała,a jedynie ułożyła się obok przyjaciółki wraz z laptopem.W wyszukiwarce wpisała słowo "Castilla"
-no nie-oburzyła się Claudia gdy na ekranie pojawiło się zdjęcie uśmiechniętego Davida z piłką w ręce-nie widzieliście się nie całą godzinę,a ty już za im tęsknisz?Nie wystarczy ci to-wskazała na ramkę z której spoglądał na nie młody Casillas.
-jakbym mogła to cały mój pokój byłby w jego zdjęciach-zaśmiała się z miny przyjaciółki-a tu nie chodzi o Davida tylko ich zespół.Powinnyśmy oblukać ich kumpli-wzruszyła ramionami.Claudia na początku spojrzała na nią dziwnie,lecz po chwili uśmiechnęła się szeroko i zaczęła wpatrywać się jak zahipnotyzowana w ekran
..
------------------------------------------------
Postanowiłam dzisiaj dodać nowy rozdział bo mam dobry humor xD
Wiem,że jesteście szczęśliwe i kamienie wam spadły z serc bo David odepchnął Monikę,ale..no właśnie,wszystko się może jeszcze zdarzyć ;)

-ta baba patrzy się na niego jak na świeże mięso,a mogłaby być jego matką
.
-nie!To znaczy nie wiem.Spotkałem ją przypadkowo,ale chyba mnie nie polubiła-spuścił głowę
.
-David jak tylko do ciebie przyjdę to dostaniesz w łeb
.
-jesteś tego pewna?

 
(w środku Alex [Alberto Bueno])
dsjfjieuui : :

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
303112345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930123

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

romana | jzef | anik15 | djtomydj100nka | kacperek | Mailing